Mam już prawie 20 miesięcy. Znalezienie Księżyca na niebie to dla mnie bułka z dżemem. Okna w naszym mieszkaniu wychodzą na wschód, więc wieczorami przyklejam nos do szyby, stukam w nią palcem i mówię „tam, tam” – to znak dla rodziców, że właśnie zauważyłam tę dużą jasną tarczę na niebie. Czasami widzę ją też w środku dnia, albo o poranku, jadąc do przedszkola.

Ostatnio nauczyłam się znajdować Jowisza. To jasna gwiazda świecąca wieczorami nad wschodnim horyzontem. Tak naprawdę nie jest to żadna gwiazda – to planeta. Potrafię już pokazać gwiazdy, a nawet wiem, czym różnią się od siebie gwiazdy i planety. Wytłumaczył mi to tato:

– Najprostsze wyjaśnienie, Bereniko, brzmi: gwiazdy same świecą, a planety odbijają światło gwiazd jak lusterka. Naszą gwiazdą jest Słońce, więc planety widać na niebie dlatego, że odbija się od nich światło słoneczne i dociera do naszych oczu.

Proste!

Ostatnio zauważyłam coś ciekawego: Księżyc każdej nocy świeci coraz bliżej Jowisza. Spytałam o to tatę:

– Księżyc krąży dookoła Ziemi, Bereniko. Jedno okrążenie zajmuje mu miesiąc. Każdego dnia i każdej nocy przesuwa się wśród gwiazd. Jowisz krąży dookoła Słońca, tak jak Ziemia, ale ponieważ jest o wiele dalej od Ziemi niż nasz Księżyc, jego ruch pośród gwiazd jest znacznie powolniejszy niż ruch Księżyca. Dlatego właśnie Księżyc mniej więcej co miesiąc zbliża się na niebie do Jowisza. Raz to zbliżenie jest bardzo widowiskowe, bo odległość między tarczą Księżyca i Jowisza jest bardzo mała, a raz może nie aż tak bardzo efektowne, ale przyciąga uwagę. Takie największe zbliżenie obu ciał niebieskich astronomowie nazywają koniunkcją. Jutro, w Mikołajki, będziemy mogli zobaczyć z okna koniunkcję Księżyca i Jowisza. Bywają i takie sytuacje, że Jowisz albo inna planeta chowa się za Księżycem – na pewien czas po prostu znika z nieba. Ale zdarza się to bardzo rzadko.

Zaśmiałam się myśląc o tym, że coś może po prostu zniknąć z nieba. Tymczasem tato usiadł przed komputerem i pokazał mi, jak będzie wyglądać wędrówka Księżyca i Jowisza po niebie dzisiaj, jutro i pojutrze:

Widać, że Księżyc z nocy na noc przesuwa się wśród gwiazd, a Jowisz w tym czasie nie poruszył się. Fajne, prawda? A tutaj widzicie to samo, ale w zbliżeniu:

I na koniec niespodzianka: Jowisz przez teleskop! Najpierw tak, jak widać go „zwyczajnie”, a później z podpisami. Takie sztuczki można też robić w naszym planetarium!

Pamiętajcie, by jutro wieczorem zerknąć na niebo. W tajemnicy powiem Wam, że Jowisz będzie w tym roku gwiazdą wigilijną. I to nie jedyną… Ale o tym opowiem Wam w swoim czasie :)