Zaczęło się – jak wszystko – od pomysłu. Pojawił się on na przełomie wiosny i lata 2014 r. podczas jednego z seansów Cztery pory roku, opowiadającego o przyczynach występowania pór roku i zmian długości dnia i nocy. Zamysł był następujący: pomożemy nauczycielom w szkołach, które odwiedziliśmy zorganizować obserwacje częściowego zaćmienia Słońca w pierwszy dzień wiosny 2015 r. Ogólny szkic szybko przybrał konkretne kształty: oprócz materiałów informacyjnych w kopercie znajdą się zasady bezpieczeństwa, jakich należy przestrzegać, by nie uszkodzić wzroku oraz – to najważniejsze – szkło do obserwacji zaćmienia. Proste? Proste! Teraz należało jedynie przygotować materiały i wysłać je…

Do przygotowań przystąpiliśmy (na każdym etapie dzielnie pomagała mi Monika, a czasem i Berenika) na początku października, a ostatnia partia listów została wysłana 20 października.

W pierwszej kolejności należało wybrać szkoły, do których trafią nasze szkiełka. Czynności do wykonania było wiele:

  • automatyczne „przeczesanie” bazy danych naszych klientów według ściśle określonych kryteriów,
  • ręczne przejrzenie wyników,
  • przygotowanie etykiet adresowych, tzn. wypisanie każdej z nich na szablonie, a następnie wydrukowanie,
  • zakup kopert bąbelkowych, tektury falistej (dodatkowa ochrona), szkieł spawalniczych i znaczków pocztowych,
  • przygotowanie materiałów drukowanych: pisma dla nauczycieli, zasad bezpieczeństwa i informacji o zaćmieniu,
  • owinięcie szkła spawalniczego w tekturę falistą,
  • skompletowanie materiałów drukowanych (5 kartek) w określonym porządku,
  • umieszczenie „wsadu” w kopercie i zaklejenie jej,
  • przyklejenie etykiety adresowej i znaczka pocztowego na kopercie,
  • zaniesienie listów na pocztę.

Wszystkie przesyłki (a było ich blisko 150) ważyły 12 kg! Na osiedlową pocztę dostarczyłem ją w trzech porcjach, żeby nie denerwować uroczej pani w okienku…

Operacja „Zaćmienie 2015” ruszyła!

PS. Powyższą „listę zadań” łatwiej jest przedstawić w postaci fotograficznej…