W niedzielę byliśmy na pokazach w niezwykle sympatycznej miejscowości Zbarzewo. Zaprosił nas proboszcz tamtejszej parafii, ks. Dariusz Paterczyk. Przyjęto nas ujmująco: na początek miska gorącej grochówki, dobrze przyprawiona kiełbasa z grilla i fantastyczny chleb na prawdziwym żytnim zakwasie. Pogoda była wręcz wymarzona na końcówkę lata, choć mogłoby być nieco chłodniej…

Później było coraz lepiej: setkę mieszkańców Zbarzewa  – od najmłodszych, jeszcze na rękach rodziców i babć, do seniorów rodzin – poprowadziliśmy w podróż po nocnym niebie. Zrobiliśmy wszystko, by każdy widz wyszedł z naszej nadmuchiwanej kopuły zadowolony. Dziękujemy za wizytę w naszym planetarium!

W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na chwilę pół kilometra przed Wschową, by odpocząć w cieniu pomnika. Pomnik, phi, wielka mi rzecz – powie ktoś. Ale to nie byle jaki pomnik! Jedyny w Polsce monument upamiętniający… buhaja o wdzięcznie brzmiącym imieniu Ilon. Postawiony w 1982 r. na miejscu pomnika kanclerza Bismarcka (sic!) zwrócił naszą uwagę w drodze do Zbarzewa. Fantastycznie prezentuje się na tle malowniczo lekko zachmurzonego, błękitno-białego nieba. Ilon góruje nad okolicą, unieśmiertelniony dzięki Państwowemu Ośrodkowi Hodowli Zarodowej w Osowej Sieni, gdzie przez lata pełnił zaszczytną funkcję głównego reproduktora.

Pięknie musi wyglądać Ilon nocą, przy rozgwieżdżonym niebie…

PS. Ponieważ nasze zdjęcia są nędznej jakości, oto kilka lepszych zdjęć z innych źródeł: http://42.pl/u/2F1x, http://42.pl/u/2F1y, http://42.pl/u/2F1z